MENU
Produkt dnia
Messor barbarus
Messor barbarus

29,90 zł

Camponotus nicobarensis
Camponotus nicobarensis

59,90 zł

Oecophylla smaragdina
Oecophylla smaragdina

144,90 zł

Zestaw Dla Isopodów Super Refill
Zestaw Dla Isopodów Super Refill

29,90 zł

szt.
Camponotus angusticollis
Camponotus angusticollis

349,90 zł

szt.
Hogna maderiana
Hogna maderiana

39,90 zł

szt.
Hodowla Thermobia domestica 2
Hodowla Thermobia domestica

Ekspertem nie jestem, ale w pół roku hodowli z około 50 sztuk tych rybików zrobił się ich ogrom.

Hodowla jest prosta. Jak przy większości karmówki, wytłaczanki jako miejsce do życia (są też powoli konsumowane). Dodatkowo polecam dorzucić trochę papieru toaletowego (najlepszy jest zwykły szary - "kaczory", tak to się chyba nazywało - a to dlatego, że ten papier jest najbardziej naturalny, bez żadnych barwników). Powiększy on przestrzeń życiową i posłuży za pokarm. Przechodząc do pokarmu, to płatki owsiane mogą służyć jako główne źródło białka, jednak rybiki jedzą niewiele, a więc lepiej nie przesadzać z ilością pożywienia. Bardzo dobrze sprawdza się też wysokobiałkowy pokarm dla rybek, najlepsze są według mnie płatki, które znikają najszybciej. Co prawda te żyjątka mają znikomą ilość chityny, ale można im dorzucić kilka skorupek jajek, aby uzupełnić wapno (nie ryzykowałbym ze skorupkami kupnych jajek, prędzej wrzuciłbym sepię). Sucha karma dla kota też podobno się sprawdza, choć nie stosowałem. Jeśli ktoś by chciał spróbować, to najlepsza będzie karma dla kociąt, bo zawiera ona dużo więcej składników odżywczych, które może nie przydadzą się bezpośrednio rybikom, ale już zwierzętom, które będą karmione tymi rybikami jak najbardziej.

Ogólnie rybiki są niesamowicie odporne na wszystko. Słyszałem nawet, że bez wody i pożywienia są w stanie żyć miesiącami.

Tym akcentem przechodzimy do warunków życia. Lepiej jest jak mają sucho (nawet przez wzgląd na to, że wilgoć i papier się nie lubią). Jednak wiadomo, że potrzebują mimo wszystko jakiejś wody. Podajemy ją w probówce tak jak mrówkom na arenie - najlepiej zwrócone watą do miejsca przeznaczonego na lęgowisko (do którego przejdziemy później). Temperatura też im nie straszna. Pakiecik startowy leciał do nowego właściciela w mrozy po -10°C i nic im nie było. Temperatura jest jednak bardzo ważna pod kątem rozmnażania, które przebiega tylko w wysokich temperaturach. Swoje rybiki trzymam w mniej więcej 30-40°C, a jeden mój znajomy mówił mi, że w 50 też jest im dobrze (nie próbowałem tego potwierdzić).

Tak też przechodzimy do rozmnażania. Podstawą jest wyżej wspomniana temperatura. Następne, czego potrzebujemy, to luźna, nieubita wata, umiejscowiona w jednej części pojemnika hodowlanego (przykładowo jak u mnie 1/3 jego długości na dnie pod wytłaczankami) po stronie, gdzie jest najcieplej. W niej rybiki składają jajeczka. Osobiście nigdy ich nie dostrzegłem, ale ponoć mają kolor czerwonawy/brązowy. Pył utrudnia obserwację. Około stycznia będę je przeprowadzać, postaram się wtedy znaleźć jajeczka. Co do pojemnika hodowlanego, to oczywiście wentylacja również jest potrzebna. Thermobia się nie wspina po gładkich powierzchniach, ale trzeba pamiętać, że jeśli pojemnik się zabrudzi, to na pewno znajdą wyjście i możemy wtedy doświadczyć spacerowiczów w domu.

To chyba wszystko co mi na tą chwilę przychodzi do głowy. Mam nadzieję, że mój wpis komuś pomoże 😉

Komentarze do wpisu (2)

29 marca 2024

Bardzo fajny opis

26 kwietnia 2024

Przydałaby się informacja jak szybko rosną, przykładowo od wyklucia do 0,5 cm. Bo nigdzie jak dotąd nie znalazłam takiej info.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl